Jak rozmawiać z osobą w depresji?

Automatycznie zapisany szkic

Do dziś wiele osób nie wie, jak rozmawiać z kimś, kto cierpi na depresję lub właśnie przechodzi jej epizod. Często sięgamy po słowa, które nie tylko nie mają szansy pomóc, ale nawet pogarszają całą sytuację. Czasami lepiej jest nic nie mówić i po prostu być przy chorej osobie, niż wygłaszać zdania, które mogą brzmieć dobrze w naszej głowie, ale na osobę z depresją podziałają jak płachta na byka.

Nie podnoś, że inni mają gorzej
Możesz być pewny, że osoba w depresji wie, że są na świecie osoby, które mają gorzej niż ona. Nie zmienia to jednak faktu, że zwrócenie na to uwagi zupełnie nie pomoże wyjść jej z gorszego humoru. W zasadzie możemy odnieść wręcz przeciwny efekt. Zwrócenie uwagi na to, że na świecie dzieją się okropne rzeczy, nie sprawi, że nagle wróci do nas szczęście. Prędzej popadniemy w jeszcze gorszy humor, bo uświadomimy sobie, że świat nie ma nam nic ciekawego do zaoferowania. Zamiast tego lepiej powiedzieć, że będziemy z tą osobą tak długo, aż nie poczuje się lepiej albo że może liczyć na nasze wsparcie bez względu na to, jak dziwne będą nam się wydawać jej problemy.

Nie bagatelizuj problemów danej osoby
Kiedy coś złego dzieje się w naszym życiu, nie chcemy usłyszeć od osoby dla nas ważnej, że przesadzamy albo że zaraz wszystko się ułoży, więc w ogóle nie powinniśmy się tym przejmować. Tak samo osoba w depresji nie chce usłyszeć, że jej problemy są nieistotne albo że nikogo nie obchodzą. Nawet jeśli jest to prawda i faktycznie wydaje Ci się, że dana osoba przesadza, to nie powinieneś jej tego na głos mówić, a przynajmniej nie wtedy, kiedy przechodzi przez epizod depresyjny. W takiej chwili potrzebne jest jej wsparcie i poczucie, że może liczyć na twoje zrozumienie, a nie przeciwność, czyli odrzucenie i wypominanie że przecież nie może być aż tak źle.

Nie wspominaj o swoich problemach
A w zasadzie nie staraj się przykryć depresji drugiej osoby tym, co Tobie złego się przydarza. Oczywiście nie oznacza to, że cały czas masz o tym milczeć, chodzi po prostu o to, żeby nie dodawać kolejnej cegiełki do zmartwień drugiej osoby i nie wyjść na kogoś, kto na siłę stara się udowodnić, że rozumie. Problemów nie da się porównać, jeśli z taką narracją wejdziesz do osoby, która przeżywa obecnie poważne załamanie, to możesz tylko pogorszyć sytuację. Ta retoryka ma sens, kiedy dana osoba otrząśnij się już z epizodu i będzie w stanie trzeźwo myśleć. W innym wypadku lepiej zupełnie nie wspominać o niczym złym i skupić się na pozytywach, żeby jak najmniej rozdrażnić tylko osobę.

Syndrom wypalenia zawodowego — podstawowe informacje
Skorpiony – jadowite zwierzęta i szansa dla chorych na malarię
Okres u nastolatek – dlaczego tak boli?

Dodaj komentarz