Jak dobać o cerę po stosowaniu leków ze strydami?

Jak dobać o cerę po stosowaniu leków ze strydami?

Pod koniec czerwca spędziłam czas w szpitalu pod kroplówką ze silnym sterydem.

Jednym z wielu skutków ubocznych, jakie tym razem doznałam, była opuchlizna i bardzo gęsta wysypka, głównie na twarzy. To było coś w rodzaju trądziku posterydowego. Taka drobna „kaszka”, a twarz w dotyku była bardzo chropowata i nierówna.

O tyle, o ile opuchlizna zeszła cała, tak do tygodnia czasu po kroplówkach, chropowatość skóry została. Wspomnę jeszcze, że dodatkowo na twarzy miałam wiele zmian ropnych, które też po około czterech tygodniach prawie całkowicie ustąpiły, poza pojedynczymi wypryskami.

A oto, jak dbałam o twarz, po wyjściu ze szpitala:

Pierwszy tydzień po

W pierwszym tygodniu, tylko i wyłącznie, przemywałam twarz wodą. To, co bardzo istotne, to nie tą z kranu, tylko przegotowaną.

Normalnie, na co dzień, polecam Ci, abyś do mycia twarzy, stosowała wodę mineralną zamiast z kranu, gdyż jest bardziej wartościowa dla skóry twarzy i pozbawiona wszelkich zanieczyszczeń, które mogą występować w tej z kranu.

W wyjątkowych przypadkach, tak jak zrobiłam to ja, możesz zastosować wodę przegotowaną.

Drugi tydzień po

W drugim tygodniu zastosowałam, do mycia twarzy, kosmetyki aloesowe (ja: z firmy LR: mleczko, tonik oraz koncentrat aloesowy z 90% zawartością Aloe Vera), ponieważ aloes ma wszechstronne działanie i świetnie się nadaje do natychmiastowej pielęgnacji skóry. Działa kojąco i nawilżająco na naskórek, dlatego zdecydowałam się, na ten rodzaj pielęgnacji, w pierwszej kolejności.

To, co zaobserwowałam to to, że aloes bardzo ładnie złagodził mi zmiany ropne, gdyż ma też działanie antybakteryjne.

Tą pielęgnacją stosowałam przez około cztery tygodnie.

Piąty tydzień po

W piątym tygodniu, jak już złagodziłam zmiany ropne, to udałam się do kosmetyczki na manualne oczyszczanie twarzy.

W sumie, to sama jestem kosmetyczką i oczywiście mogłabym wykonać sobie ten zabieg, ale czasem warto zrelaksować się w salonie. Ja, raz w miesiącu, staram się regularnie, w ten sposób zadbać o siebie.

Wracając do mojej twarzy, poprzez zastosowanie manualnego oczyszczania twarzy, chciałam się pozbyć tej „kaszki”, o której wspomniałam Ci na początku.

Efekt po zabiegu był rzeczywiście taki, jaki oczekiwałam, a moja twarz wyglądała zdecydowanie lepiej, ale niestety nadal była chropowata.

Jeśli chodzi o pielęgnację domową, to w tym czasie włączyłam serię MicroSilver (z firmy LR), a konkretnie:

– mleczko aloesowe zastąpiłam kremem do mycia twarzy Microsilver,

– tonik nadal stosowałam aloesowy oraz

– zamieniłam koncentrat aloesowy na krem do twarzy MicroSilver.

Dlaczego zastąpiłam aloes czystym srebrem? Dlatego, że czyste srebro ma silniejsze działanie antybakteryjne od aloesu, a zależało mi na pozbyciu się większości, a najlepiej wszystkich zmian skórnych.

Siódmy tydzień po

Aby w końcu, pozbyć się tej chropowatości skóry, wykonałam na sobie zabieg kwasami owocowymi (ja: kwasy owocowe firmy Jadwiga, z serii AHA).

Po tym zabiegu moja twarz, w końcu, odzyskała gładkość! Dodatkowo też podgoiły mi się ślady po zmianach ropnych, które miałam.

WAŻNE! Teraz nie jest odpowiednia pora roku na kwasy!, ponieważ jest zbyt ostre słońce, które powoduje powstawanie przebarwień na skórze.

Ja zdecydowałam się na ten zabieg akurat teraz, tylko dlatego, że unikam słońca na co dzień, bo nie mogę na nim przebywać ze względu na moje zdrowie. Dodatkowo stosuję na twarzy filtr ochronny SPF 50 oraz nakrycie głowy.

Co do samych kwasów – warto zastosować serię, to znaczy kilka zabiegów, np. 3-5 (w zależności od potrzeb) w odstępach 1-2 tygodniowych. Wtedy efekt jest zdecydowanie lepszy.

Na dzień dzisiejszy stosuję:

– krem do mycia twarzy MicroSilver,

– tonik aloesowy oraz

– koncentrat aloesowy i kremem aloesowy z propolisem

Moja twarz wygląda już całkiem dobrze, ale nie oznacza to, że już skończyłam o nią dbać, wręcz przeciwnie. Nadal stosuję regularną pielęgnację rano i wieczorem oraz w niedalekiej przyszłości (za tydzień lub dwa) zastosuję dodatkowo jakąś maseczkę, np. nawilżającą.

A Ty? Jak dbasz o swoją cerę? Co robisz w czasie słabszej kondycji skóry, co stosujesz?

Dodaj komentarz