Skorpiony – jadowite zwierzęta i szansa dla chorych na malarię

Skorpiony – jadowite zwierzęta i szansa dla chorych na malarię

Dla niektórych mieszkańców Meksyku jadowite stworzenia stanowią środek przeżycia, naukowcy natomiast wykorzystują je jako źródło nowego, acz kontrowersyjnego serum stosowanego w przypadku ukłuć.

DURANGO, Meksyk – Enrique Hernandez wraz z dwoma braćmi są na polowaniu, uzbrojeni w 8 calowe pęsety i plastikowy słoik. Po intensywnych poszukiwaniach na gruzowisku na niezamieszkałej działce za ich domem wkrótce odnajdują pierwszy okaz dnia – dwucalowego skorpiona.Po pół godzinie, złapali 30 złotych pajęczaków, których smukłe szczypce ukrywają srogość ich ukłucia. Gatunek Centruroides suffuses może zabić dziecko i spowodować okrutny ból u dorosłych. Ośmioro braci Hernandez poszło w ślady ojca, zarabiając na życie jako „alacraneros” czyli „łowcy skorpionów”. Łapią tysiące skorpionów każdego lata. Większość z odłowionych pajęczaków stosowana jest jako ozdoba do breloczków, popielniczek, serwetek oraz zegarów ściennych, które piętrzą się na straganach targowiska w Durango – słynnym centrum pamiątkowym. Część złapanych zwierząt jest przeznaczona do badań naukowych.

Rozkwitający interes jest tylko jednym z aspektów strachu i fascynacji skorpionem, który wyprzedza hiszpańską kolonizację z 1521r. Nic dziwnego: około 200 tys. ludzi zostaje ukłutych każdego roku i mnóstwo z nich ginie. Skorpiony, prawie niezmienne w ciągu 450 milionów lat, pozostają źródłem szeroko rozpowszechnionego lęku jak i powszechnych problemów zdrowotnych.

Nieugięta publiczna kampania zdrowotna silnie zmniejszyła wskaźnik umieralności, a nowe rodzime serum stosowane w przypadku ukąszeń jest tak skuteczne, że lekarze ze Stanów Zjednoczonych dążą do importu tegoż specyfiku. Meksykańskie badania nad jadem są na tyle obiecujące, że ich wyniki mogą wspomóc walkę z malarią, wykorzystując do tego toksyny skorpionów.

Nigdzie indziej bogata i złożona kultura skorpiona nie jest tak wszechobecna jak w Durango, północno-zachodnim stanie, którego to miasto jest stolicą. Drużyna piłki nożnej nazywa się the Scorpions, a kiedy wchodzi się na oficjalną stronę stanu, skorpion chwyta za kursor.

Prawdę mówiąc, liczby nie potwierdzają złej opinii o skorpionach. 550 tys. mieszkańców miasta cierpi z powodu około 2 tys. ukąszeń na rok, ułamek tej liczby jest odnotowany w innych stanach. Nikt nie umarł z powodu ukąszenia skorpiona w ostatnim roku w stanie Durango. Przypadki śmiertelne zdarzają się częściej w Guerrero i innych stanach nad Pacyfikiem jak Nayarit, Jalisco and Colima. Sława Durango jest jednak niezachwiana, po części dzięki legendom, jak ta „o celi śmierci”. Historia mówi, że w 1884r. mężczyzna o imieniu Juan został niesprawiedliwie uwięziony w Durango za przypadkowe zabicie kobiety. Został umieszczony w celi śmierci, gdzie nikt nie przeżył jednej nocy z powodu skorpiona potwora. Dzielny Juan złapał „skorpiona mordercę” i przeżył. Po tym, został uniewinniony i wypuszczony na wolność. Historia jest przekazywana przez Betty Grace Santiesteban, która przeszła ciężkie doświadczenie związane ze skorpionami. Jej starszy brat, jako dziecko, prawie umarł od ukąszenia skorpiona. Później Betty przeprowadziła się do domku na wzgórzu z widokiem na Durango, gdzie skorpiony świetnie się rozwijały. Pamięta, że zabiła mniej więcej 100 w okresie dwóch lat w jej domu (barbarzyńska kobiecina – dop. tłumacza). „Jeden nie pozwalał mi spać w sypialni do 4 nad ranem. To malutkie zwierzątko zapanowało nad moim życiem”, mówi. Santiesteban, aby przemóc swoje lęki, zaczęła uczyć się o skorpionach, zbierając fakty o niebezpieczeństwach, symptomach ugryzienia i środkach bezpieczeństwa. Dlaczego? „Żeby nie musieć żyć w niewiedzy. A prawda uwolniła mnie od tych lęków” wyjaśnia.

Aby podzielić się swoją wiedzą, prowadzi programy w radiu, pracuje wśród grup społeczeństwa i napisała niewielki tomik zatytułowany „Prawda o Skorpionie” (“The Realities of the Scorpion”), który sama wydała. „Mam wobec nich szacunek, a nie strach” – przyznaje. „Jest tutaj pewna kultura – uczysz się życia z nimi. Trzepiesz swoje buty przed nałożeniem, wytrzepujesz prześcieradła przed wejściem do łóżka. Ciągle przyglądasz się ścianom i sufitom. Jest to mechanizm służący do przeżycia.”

Polowanie na pajęczaki – sposób na pamiątki.

Dla braci Hernandez skorpiony stanowią źródło utrzymania. Ich wielka rodzina zajmuje się wyrabianiem pamiątek. Polują na skorpiony od czerwca do sierpnia, przeważnie na wsi i przechowują je w plastikowych kubkach do użycia przez resztę roku.

„Jestem przekonany, że powinniśmy sprzedać obraz Durango jako stolicy skorpionów, aby zwabić więcej turystów” mówi Enrique Hernandez. „Nie jest niebezpiecznie w dobrych hotelach w mieście, jedynie w biednych obszarach i w drewnianych domach.” Twierdzi, że został ukłuty około 20 razy w czasie 15 lat, kiedy to łapał skorpiony.
Antonio i Alejandro, wraz ze swoimi braćmi, często używają metalowego haka do przegrzebywania kamieni i odnajdywania skorpionów. Często także używają gołych rąk. Podczas improwizowanego polowania na działce za domem Enrique znalazł kilka skorpionów ukrytych w zepsutym krzewie agawy. Najwięcej jednak znajdowano w stercie śmieci wyrzucanych na działkę.

Ten rodzaj gruntu miejskiego, który władze miejskie wciąż zalecają uprzątnąć, stanowi idealny grunt hodowlany dla skorpionów. Władze radzą również, aby przykrywać wycieraczki gładkimi płytkami, na które skorpiony nie potrafią się wspinać oraz aby unikać szorstkiego drewna lub niewypalonych cegieł, ponieważ tworzą się w nich wygodne szparki, w których mogą znaleźć schronienie niebezpieczne skorpiony.

Klan Hernandez kultywuje starą tradycję polowania na skorpiony w mieście. Kiedy Durango było jeszcze mieścinką, władze próbowały wygnać stworzonka płacąc mieszkańcom za każdego skorpiona, żyjącego czy martwego. Alejandro Peschard Fernandez, miejscowy doktor, przywołuje w eseju, że w 1784r. miasto kupiło 600 tysięcy skorpionów. W 1930r., przy następnej próbie wyniszczono ponad 50 tys. więcej.

Peschard odnotował, że każdego 23 kwietnia Durango świetuje dzień San Jorge’a, patrona chroniącego dzieci przed skorpionami. Święto zostało ustanowione w 1740r. przez biskupa Pedro Anselmo Sanchez de Tagle, który modlił się do Boga, aby „udobruchać jego gniew i zniszczyć skorpiony oraz owady, w których miasto jest zatopione”.
Skorpion zajmuje od dawien dawna miejsce w tradycji meksykańskiej. Przykładem tego są przed-hiszpańskie prace twórcze Indian Olmeków wskazujące na ofiary składane o północy. Ponadto, legendy datowane przed XVIw. opowiadają o hiszpańskich zdobywcach umierających od ukłuć.

Przez ostatnia dekadę Meksyk uzyskał zaskakujące wyniki w 16 stanach, gdzie skorpiony stanowią poważne zagrożenie. Liczba zanotowanych przypadków śmiertelnych stanowczo spadła z 285 przypadków w 1995r. do 92 w 1999r. Nagły spadek śmiertelności został uzyskany dzięki dwóm, związanym z sobą czynnikom: kampanią zdrowotną i programem serum.

Virginia Alcantara Rodriguez, lekarka kierująca anty-skorpionowym programem ministerstwa zdrowia, mówi, że od 1992 roku kilka tysięcy ludzi zostało przeszkolonych w celu leczenia ukłuć skorpionów w najmniejszych wioskach. Ponieważ zamieszkali oni w wioskach, mogą pomóc ofiarom w sąsiedztwie nawet w nocy, kiedy występuje najwięcej przypadków ukłuć i większość miejscowych klinik jest zamknięta. Zostali także przygotowani do tego, aby notować wszystkie przypadki w centralnym rejestrze.

„Liczba zanotowanych ukłuć rośnie, co znaczy, że zbliżamy się do stanu realnego zakresu problemu”, wyznaje Alcantara. „Więcej ludzi dzieli się z tym problemem, ponadto poprawiliśmy cały system epidemiologiczny.”

Ulepszone serum anty-jadowe zaradziło symptomom ukłucia i zapobiegło cierpieniu setek tysięcy ofiar. Co istotniejsze, zdaje się, że nowe metody produkcji serum wyeliminowały wcześniej niebezpieczne efekty uboczne.

Czas jest najważniejszy po ukłuciu

Sergio Gonzalez Romero, dyrektor głównego szpitala w Durango mówi, że pielęgniarki zajmują się aż 20 przypadkami ofiar ukłucia przez skorpiona dziennie. Leczenie kosztownym serum odbywa się tam za darmo.

Około 62% ofiar ma tylko miejscowe objawy, głównie jest to tępy ból i nie potrzebują serum. Około 38% wykazuje ogólnoustrojowe objawy, takie jak: niedowidzenie, drgawki, pocenie lub uczucie utkniętego obiektu w gardle.

„ W przypadku ukłucia skorpiona każda minuta jest na wagę złota” mówi Gonzalez. „Wielką różnicę robi tutaj fakt, że ludzie w Durango wiedzą już, że w razie ukłucia należy niezwłocznie przychodzić do szpitala; mamy wyszkolone pielęgniarki, które specjalizują się w ukłuciach skorpionów.”

Maria Jezus Reyes, główna pielęgniarka w Anty-Skorpionowym Centrum mówi, że: ”niektóre ofiary przybywają tutaj prawie martwe, ale nie straciliśmy ani jednego pacjenta.” Mówi, że dłonie są najczęstszym obiektem ukłuć skorpionów, ponieważ ludzie wyciągają ręce, aby chwycić obiekt, na którym ukrywa się skorpion. Stopy są kolejną najczęstszą częścią ciała. Dobra rada: Nie chodzić bez obuwia.

Skorpionolodzy w Stanach Zjednoczonych, gdzie pajęczaki zdają się być mniej jadowite – poza Arizoną- długo kłócili się nad wadami i zaletami używania serum. Przeciwnicy twierdzą, że możliwe efekty uboczne – w tym wysypka – mogą być gorsze od efektów ukłucia. Jednakże meksykańscy lekarze i badacze są przekonani, że ulepszone szczepionki są bezpieczne i nie wywołują reakcji, a do tego ulga, którą gwarantują w zmniejszeniu objawów i bólu pojawia się prawie natychmiastowo.

Alfredo Chavez Haro, kierownik programu „Przeciw Skorpionom” w Szpitalu Czerwonego Krzyża w Leon w środkowym stanie Guanajuato, odnotował, że od 1970r. szpital poddał leczeniu szczepionką 190tys. pacjentów. W raporcie zapisał: „Wskaźnik umieralności wynosi zero oraz efekty uboczne zanotowane do tej pory były nikłe”. „Ważne jest, ze ludzie tracą swój przesadzony strach wobec antidotum, który bierze się tylko z tego, ze jest to produkt pochodzenia końskiego.”

Serum tworzy się przez wstrzykiwanie jadu skorpiona koniom lub kozom, których organizm odpowiada później przeciwciałami. Krew ssaków jest pobierana, następnie wydziela się, filtruje i umieszcza czyste przeciwciała w pojemnikach.

Eksperci ze Stanów Zjednoczonych mają nadzieję, że FDA ( agencja zatwierdzająca wprowadzenie nowych produktów żywieniowych i medykamentów) zgodzi się na rozpowszechnienie serum.

Leslie Boyer, dyrektor medyczny Centrum Informacyjnego dot. Trucizn i Narkotyków w Arizonie, zgłasza zainteresowanie serum. Arizona jest jedynym amerykańskim stanem, który boryka się z poważnymi problemami ze skorpionami. Ta kwestia jest ważna dla Boyer, ponieważ centrum w Arizonie ma zamiar rozpocząć produkcję z własnych zasobów mniej wyrafinowanego serum anty-jadowego. Boyer dowiedziała się, że Instituto Biocoln, oddział wpływowego meksykańskiego koncernu farmaceutycznego Silanes, produkował ogromne ilości immunoglobicznego serum „trzeciej generacji” z krwi końskiej dla narodowego meksykańskiego programu.

Prezydent Bioclon Juan Lopez de Silanes twierdzi, że koncernowi udało się usunąć ze szczepionki drobną część immunoglobuliny, która powodowała niepożądane reakcje w ciele ludzkim. Lopez mówi, że ta formuła rzeczywiście wyeliminowała ryzyko dwóch efektów ubocznych: niebezpiecznych anafilaktycznych reakcji – podobnych do reakcji na ukąszenie pszczoły – i opóźnionej reakcji chorobowej, objawiającej się wysypką i wymiotami, która może się przydarzyć od siedmiu do dziesięciu dni później. Bioclon pracuje wraz z Boyer i Farmaceutykami „Orphan” z Nashville w Stanach Zjednoczonych, aby przekonać FDA do eksperymentalnego użycia szczepionki w USA.

Boyer ma nadzieję, że FDA pozwoli użyć Alacramyn Bioclonu w Arizonie na czas następnej pory skorpionów, która to zaczyna się na wiosnę. Ofiary chcące przyjąć serum będą badane na wystąpienie negatywnych reakcji.
Sytuacja ofiar skorpionów w obu tych krajach jest zupełnie inna. W Stanach ludzie mogą wezwać ambulans w parę minut i zostać poddani intensywnej opiece chwilę później. Zaś w Meksyku, sprowadzenie wykwalifikowanej pomocy może zająć kilka godzin.

„W Meksyku nie umierasz tylko z powodu ukłucia skorpiona” mówi Boyer. „Małe dzieci umierają po prostu dlatego, że ich rodziny nie mają ani samochodu, ani telefonu do wezwania pomocy. Problemem nie jest to, że skorpiony są bardziej jadowite, ale to, że ludzie są bardziej bezbronni wobec nich.”
Jednakże, prowadzone tam badania nad skorpionami, pokazały, że silny jad może być użyty dla celów dobrych dla ludzkości.

Lourival Possani, renomowany biochemik, który prowadzi badania laboratoryjne w Cuernavaca, mieście pełnym skorpionów, próbuje użyć toksyn skorpionów nawet do walki z malarią. Jego początkowe badania sugerują, że jad skorpiona może okazać się skutecznym narzędziem do genetycznego programowania moskitów, tak, aby nie mogły przenosić pasożytów malarii.

W jego zatłoczonym laboratorium asystenci badawczy wysysają jad skorpionów z takich gatunków jak wielkości ręki afrykański Pandinus imperator (jak wiemy, często mylnie uznawany za śmiertelnie jadowitego 😉 dop. tłumacza). Są tam kosze pełne wijących się Centruroides limpidus, małych, lecz niebezpiecznych skorpionów, które roją się w domach w Cuernavaca i pobliskiego Tepoztlan w stanie Morelos. Possani spędził 26 lat na odkrywaniu sekretów toksyn skorpionów w swoim laboratorium, które jest częścią National Autonomus University of Mexico.

Potencjalne zastosowanie jadu przeciwko malarii będzie potrzebowało wielu lat szczegółowych badań, ale jeśli okaże się udane przyniesie pełną rekompensatę wiekom starań do życia Meksyku. Gdzie indziej może się to powieść, jeśli nie w kraju, gdzie te małe stworzenia utrudniają życie milionom ludzi?

Syndrom wypalenia zawodowego — podstawowe informacje
Okres u nastolatek – dlaczego tak boli?
Czym jest płynoterapia

Dodaj komentarz